Poznaj moich najlepszych współpracowników.

Swój dzień organizuje wokół saszetek: rano saszatka, wieczorem saszatka, a między nimi głośne przypominanie o kolejnej saszatce. Zna swoje priorytety i nie wstydzi się ich komunikować. Zawsze przypomina mi o moich obowiązkach.
Lubi siedzieć koło mnie gdy pracuję. Jest bardzo wspierająca, o ile przez "wspierającą" rozumieć "fizycznie opiera się o moje ramię i oddycha mi w ucho".
Jest też mistrzynią w zrzucaniu rzeczy z biurka. Nie robi tego ze złości tylko dla nauki. Jeśli coś leży na blacie, to znaczy, że leżeć nie powinno. Ona tylko przywraca porządek rzeczy.
Jest kotem spod śmietnika ale o tym się nie mówi. Nawet jak z zaangażowaniem organizuje mi śmieci na podłodze.

Nie zna granic osobistych, bo nigdy ich nie widziała. Najchętniej weszłaby mi na głowę i zastanawiała się czemu jest tak wysoko.
Specjalizuje się w sprintach na małym metrażu. Trasa jest zawsze ta sama: ściana, kanapa, moje kolana, z powrotem, powtórz o 3 w nocy. Krystyna ma w związku z tym wiele przemyśleń.
Budzi się każdego dnia z misją. Misja brzmi: hej. hej. hej. patrz na mnie. hej. Realizuje ją z pełnym zaangażowaniem i bez żadnego wstydu. Bardzo lubi pracę w zespole, a zespół definiuje jako "ja i dowolna żywa istota w zasięgu wzroku".